niedziela, 4 stycznia 2015

Narciarstwo / jak być fit na wyjazdach?

W tym poście chciałabym opowiedzieć trochę o narciarstwie, czyli sporcie, który zaczęłam uprawiać będąc małym szkrabem. Co roku muszę jechać w góry, żeby chociaż trochę pojeździć.
Pierwszy raz narty miałam na nogach w wieku... 6 lat? Prawdopodobnie. Załapałam jakieś tam podstawy, ale jako tako nie śmigałam jeszcze samiuteńka po stokach. Potem zaczęłam jeździć na obozy narciarskie do Zwardonia (po dłuuugiej przerwie). Tam przerzuciłam z "pługu" na jazdę na krawędziach. Może nie wyglądało to bardzo efektownie, ale szłam do przodu. Rodzice zauważyli, że mi się to podoba i kupili mi moje pierwsze narty - Fisher junior competition RC4.
Tata zaczął mnie ze sobą zabierać na wyjazdy służbowe do Austrii i Włoch, gdzie szkolili mnie jego koledzy.

Wkrótce i on jeździł ze mną. Potem dołączyła moja mama i siostra. Na początku, co roku jeździliśmy do Białki Tatrzańskiej, a od 3 lat rodzinnie wyjeżdżamy w ferie na zagraniczne stoki. W tym roku gwiazdor był dla mnie niesamowicie łaskawy i zakończył moje męczarnie na juniorskich nartach. Przyniósł mi moje kochane Atomic Arc Cloud 11. Żeby je wypróbować przed wyjazdem do Włoch w ferie, pojechaliśmy z rodzicami do Białki, a później do Szczyrku. Od razu pokochałam mój prezent <3


Jednak trochę się obawiałam o to, co będę jadła na tym wyjeździe. Cóż... zupełnie niepotrzebnie. Oczywiście nie gotuję tutaj sama, bo nie mam na to czasu. Cały dzień spędzam na stoku, a rano śniadanie jem w hotelu. Jak to wygląda? Na śniadanie wybieram sobie chlebek pełnoziarnisty, jajka sadzone, warzywa i owoce.

Obiad to już troszkę inna sprawa. Jemy zazwyczaj w karczmach. Może się to kojarzyć z daniami w postaci tłustych kiełbas, karkówek i żurku. Niekoniecznie. Ja wybieram mięso drobiowe lub rybę z grilla, do tego zestaw surówek, warzyw gotowanych lub ogórki kiszone. Więc tragedii nie ma, codziennie spalam sporo kalorii na stoku i przejmować się niczym nie mam zamiaru. Pamiętajmy o tym, by nie popadać w paranoję :)


Oto kilka zdjęć z wyjazdu. Uwieczniłam również moje posiłki ;)




2 komentarze:

  1. Mmm... twoje śniadanie wygląda na prawdę pysznie i zachęcająco! ;)
    Bardzo fajnie, że masz swoją pasję i starasz się ją realizować i ulepszać. Powodzenia!
    Mam nadzieję, że ferie się udadzą ;)

    Pozdrawiam, http://mojswiat9893.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń