wtorek, 27 stycznia 2015

Repair your hair!

Dziś rozpiszę się trochę o włosach :)

Ze swoimi się trochę namęczyłam lub, jak kto woli, to one się namęczyły ze mną.
Traktowałam je okropnie, przeszły fazę na prostownicę, lokówkę, rozjaśnianie i farbowanie. Dłuuuga historia i nikt by jej tu nie czytał, więc nie będę o tym pisać. W każdym razie, gdzieś w okolicach maja, moje włosy wyglądały jak siano. Wysuszone, cienkie, wypadały garściami (co było też spowodowane głodówką, ale o tym kiedy indziej). W dodatku jestem dziewczyną, która szybko się nudzi. Po prostu często potrzebuję zmian, więc co miesiąc farbowałam nie odrosty, ale całe włosy na inny kolor. 

W końcu powiedziałam sobie, że coś z tym jednak trzeba zrobić. Zaczęła się moja dieta, tralalala, wyjechałam do Hiszpanii i głównie tam moje włosy odżyły, ale dopiero teraz są w zadowalającej mnie kondycji lecz jeszcze nie jestem w pełni usatysfakcjonowana. Małymi kroczkami.
Oto pewne zasady, którymi ja się kieruję. Od razu mówię, że niektórych nie można stosować do każdego rodzaju włosów. Same musicie wyczuć, czego potrzebują, najlepiej metodą prób i błędów :)

1. ZERO PROSTOWNICY. Prostowanie przypala włosy. Chyba nie muszę tego tłumaczyć, bo jest to oczywiste. Nie i koniec. Zobaczycie efekty, przysięgam.

2. Szampony bez silikonów. Wszystkie Garniery i Head&shouldersy itp. je zawierają. Jeśli chcemy lepszy szampon, niestety trzeba troszkę zapłacić, a najlepiej iść do zaprzyjaźnionego fryzjera i poprosić, żeby przy składaniu zamówienia wziął jedną buteleczkę więcej, by ci ją potem odsprzedać. (To samo się tyczy odżywek)

3. Zaopatrz się w jedwab i olejek arganowy. Moje wysuszone włosy odzyskały witalność właśnie dzięki tym preparatom! 

4. Zdrowa dieta, bogata w warzywa i owoce (witaminki). W Hiszpanii są to bazy pod wszelakie dania i naprawdę to może zdziałać cuda.

5. Suszarka z regulacją temperatury powietrza. Gorące powietrze suszarki również źle wpływa na włosy. Te nowsze modele są raczej zaopatrzone w specjalne przełączniki temperatur. 

6. Regularne podcinanie. Mitem jest, że jak raz na miesiąc podetniemy włosy, to szybciej urosną, ale na pewno będą zdrowsze. Oczywiście jeśli zapuszczamy włosy, to optymalne będzie podcinanie końcówek co około 4 miesiące, gdy nie zapuszczamy, co 2 miesiące.
 
7. Wymień gumki z metalowymi łączeniami na frotki. Te metalowe skówki przecinają włosy :/

8. Nie musisz unikać mycia włosów codziennie. Jeśli źle się czujesz lub włosy ci się przetłuszczają, myj je codziennie. Widocznie tego potrzebują.

9. Szczotka. Moim zdaniem (oraz zdaniem profesjonalnych fryzjerów, pracujących dla celebrytów), najlepsza jest szczotka z włosia dzika. Niegdyś dostępna w Sephorze, nie wiem jak jest teraz. Rok temu nigdzie nie mogłam jen dostać, ale dla chcącego nic trudnego :)

Te 9 zasad to absolutna podstawa. Jeśli nadal mamy problemy, można zastosować chemiczne preparaty, a jeśli one nie są skuteczne, to należy skonsultować się ze specjalistą :)
W razie pytań, zapraszam do komentowania pod postem <3


(szampon i odżywka MATRIX)



(suszarka philips)


(olejek arganowy - MATRIX, jedwab - Biosilk)


(ampułki przeciw wypadaniu włosów - w trakcie testowania)




(Moje kochane włoski...wstawiam jako materiał poglądowy i by później zrobić moim czytelnikom małą niespodziankę :)  )

2 komentarze: