piątek, 10 kwietnia 2015

Typical morning

Tym razem opowiem wam troszkę o moim typowym poranku :)
Przyjmijmy, że jest poniedziałek. Wstaję o 5:30 i idę zjeść śniadanie. Dwa miesiące temu wstawałam godzinę wcześniej, bo autobus podmiejski miałam o 6:24. Niestety odbijało się to na mnie niekorzystnie. Chodziłam wiecznie zmęczona, bez humoru, spałam 6 godzin dziennie (i to tylko czasami, bo zazwyczaj jednak spałam poniżej 5h). Od ostatniego miesiąca przerzuciłam się na PKSy o późniejszej godzinie, śpię dłużej, mam lepszy humor i chce mi się żyć!
Najpierw przygotowuję sobie śniadanie, które zazwyczaj jem przez ok. 30/40 minut. W między czasie przeglądam wiadomości na Onecie lub oglądam jakiś odcinek serialu. Potem zakładam soczewki, ubieram się, maluję i wychodzę z domu.
Z racji tego, że zostawiam wszystko na ostatnią chwilę, często na przystanek po prostu biegnę xd Autobusy jeżdżą co 3 godziny, więc spóźnienia nie wchodzą w grę.
Co do śniadań, to ostatnio mam fazę na chleb z masłem orzechowym  (więcej o masłach orzechowy już wkrótce! )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz